|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
wuwusiek
Rasowe seme
Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 3984
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Mistrzów. Bełchatów
|
Wysłany: Wto 18:33, 06 Maj 2008 Temat postu: Ocena postaci |
|
|
Chciałam poruszyć ten temat, ponieważ ciekawa jestem waszych opinii. Sama też wyrażę swoją. Nie będę pisać o wszystkich postaciach, bo mimo wszystko troszkę ich było, ale o tych najważniejszych i tych co zapadły mi w.. oko?:P Uwaga! Spoilery :D
Light-miał silne poczucie sprawiedliwości, w pewnym momentach aż za silne. Przywłaszczył sobie role oczyszczenia świata z wszelkiego brudu i stopniowo wcielał plan w życie. Przed znalezieniem notatnika Light wydaje sie być normalnym nastolatkiem, z chmara fanek. Przystojny i bardzo inteligenty chłopak. Praktycznie... najlepszy. Można dobrze zobaczyć, jak zmienia sie po krótkim czasie używania notesu. Jak bardzo przesiąknęła go jego ambicja. Niby z początku zabijał tylko przestępców, aż zaczął zabijać tych, którzy mogli odkryć kim jest Kira. A tego przecież nie można uważać za dobre, prawda? Dobrze manipulował ludźmi. Wiedział co i jak, jednak w końcu można powiedzieć, że oszalał? Myśle, ze tak. Za wysokie ambicje zgubiły go.
L-moj kochany, słodki L'uś. Nader inteligenty, nie miał chyba szczęśliwego dzieciństwa. Leniwy raczej, jedno ubrania, picie kawy i jedzenie ciastek lub jakichkolwiek słodyczy-to wszystko związane jest z nim i muszę przyznać, dodawało mu to trochę uroku. Dziwny styl siedzenia, przygarbione plecy. Ostrożny, dobry detektyw. Dobry? To chyba za mało powiedziane, był najlepszy. Szybko dochodził do zaskakujących wniosków. Sympatyczna postać. Wiele wniosła do fabuły, szkoda, ze skończył tak jak skończył.. a powiem, ze to było trochę.. za proste jak na niego? Chyba tak, bynajmniej nie tego oczekiwałam. Niestety, stało sie i sie nie od stanie.
Ryuuk-ah ten shinigami. Miał swoje zasady, których sie trzymał. Uwielbiał jabłka. Czasem wydawał sie naprawdę zabawny (np. wtedy kiedy przez jakiś czas nie mógł jeść jabłek i stawał na głowie). Nie powiem, nie był głupi. Oczywiście i tak robił wszystko dla własnych korzyści i dla zabawy.
Misa-dużo osób jej nie lubi. Ja tam jakoś darze ją sympatią. Może i naiwna, zakochana dziewuszka, ale cóż poradzić? Miłość jest ślepa. Czasami nieostrożna, ale gadki miała fajne. Podobała mi sie jej otwartość na ludzi i mówienie to, czego chce.
Mello i Near-powiem o dwóch postaciach, bo jakoś nie polubiłam ich -.- Nie wiem, po prostu. W Mello nie podobało mi sie nic, chyba też go troszkę ambicja zżarła, a Near? Podobały mi sie jego włoski, ale tak to wydawał mi sie aż nader dziecinny. Mimo iż koniec końców udało mu sie.
Jeśli macie ochotę o napisanie o innych postaciach-proszę bardzo. Chętnie podyskutuje :)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Damage
Hokage
Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 5148
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tarnowskie Góry
|
Wysłany: Wto 20:58, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
L - moja ulubiona postać z całego anime (bo tylko je widziałam, ale mam zamiar zabrać się za mangę). Inteligenty, był dobrym strategiem, tajemniczy. Jedzenie słodyczy to to, co Damage lubi najbardziej xD I jego małopowate zachowanie... Chyba też poszukać sobie jakiejś pozycji, w której będzie mi się lepiej myślało xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
wuwusiek
Rasowe seme
Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 3984
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Mistrzów. Bełchatów
|
Wysłany: Wto 21:42, 06 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
tak.. bo gdy L nie siedzi z pokulonymi nóżkami (widać nawet jedną w moim podpisie xD) to jego zdolność dedukcji spada o 40%..
Na początku (gdy nie znałam DN, a wiedziałam o nim tylko z opowiadań koleżanki, która zachwycała sie L'em) myślałam, ze to dziwak itd, że co w nim niby takiego fajnego? Ale gdy zapoznałam sie ze wszystkim, przeczytałam dopiero 4 tomy mangi, ale całe anime już obejrzałam to stwierdzam, że on naprawdę jest słodki.
Umówiłam sie więc z koleżanką, ze musimy sie wybrać na kawę i ciacho z truskawką:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Damage
Hokage
Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 5148
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tarnowskie Góry
|
Wysłany: Śro 7:07, 07 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
ciacho z truskawką... Pycha xD Przyłącze się, co? ^^
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
wuwusiek
Rasowe seme
Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 3984
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Mistrzów. Bełchatów
|
Wysłany: Śro 13:02, 07 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
pewnie, że tak :)
Dzisiaj miałam w szkole ciekawą konwersacje.. przypadkiem dowiedziałam sie, że moja koleżanka obejrzała 16 odcinków.. my rozmawiałyśmy na temat DN, a reszta nie wiedziała o co chodzi:P
Wzięłabym jeszcze L'a ze sobą:D
Ona tez lubi L'a :P
Apropo.. co sadzisz o tej dziewczynie.. jak ona miała.. Takada? Nawina troszkę.. kolejna, która Light wykorzystał do swoich celów..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Damage
Hokage
Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 5148
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tarnowskie Góry
|
Wysłany: Śro 13:22, 07 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Takada? Ach, ta reporterka telewizyjna. Tak, była naiwna, ale też zakochana. Więc nie ma się co dziwić, że zrobiła to, o co ją prosił. Poza tym popierała Kirę.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
wuwusiek
Rasowe seme
Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 3984
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Mistrzów. Bełchatów
|
Wysłany: Śro 14:28, 07 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
no tak, a już z czasów studiów widać, ze ona coś do niego czuje.
Szkoda, ze miłość robi z ludzi takich naiwnych, bynajmniej szkoda mi jej, że tak skończyła, do końca starając sie robić wszystko po myśli Yagami'ego, a on tak ją wyrolował.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Damage
Hokage
Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 5148
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tarnowskie Góry
|
Wysłany: Śro 14:32, 07 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Light był tak omamiony swoją ambicją, że nikt go już nie obchodził...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
wuwusiek
Rasowe seme
Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 3984
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Mistrzów. Bełchatów
|
Wysłany: Śro 14:49, 07 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
no i warto wspomnieć, ze zastanawiał sie nad zabiciem swojej własnej siostry. Eh, na szczęście miał jeszcze coś z człowieka i tego nie zrobił, jednakże ambicja go przerosła i robił na pewno za dużo by 'oczyścić' świat. Końcowy efekt-praktycznie oszalał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 18:42, 07 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Najbardziej urzekł mnie Raito. Spokojny, zrównoważony, dość stabilny emocjonalnie. Swój (chciałoby się powiedzieć) sukces, zawdzięcza urodzie (której matka natura mu nie pożałowała), dobremu statusowi społecznemu, kochającej rodzinie, ale przede wszystkim: ambicji i nieprzeciętnej inteligencji. Życie żmudnie płynie, podczas gdy bohater znudzony codzienną rutyną, pozbawioną wyzwań i niczego nie zapowiadającą ciekawego aurą, znajduje porzucony na szkolnym trawniku notes. Wraz z chwilą, w której wpisał do zeszytu pierwsze imię i nazwisko, klocki domina z zawrotnym przyspieszeniem rodzą, a później także pogłębiają napędzane dobrą wolą szaleństwo. Raito -w umysłach wielu upragnioną sprawiedliwością, wkrótce sam nazywa siebie Bogiem. Kolejne wyzwania rzucane chłopakowi przez L, a wkrótce i cały świat wznoszą ku samemu szczytowi gilotyny ostrze, którego decydujący wyrok staje się już tylko kwestią czasu. Obserwując poczynania Lighta często miewamy wrażenie, że jest on tak wybitną jednostką, że ma autentyczną szansę wygrania morderczego pojedynku. Jego czyny możemy się starać usprawiedliwiać, bo przecież chce wyzwolić świat od zła. Chce stworzyć nowy świat, świat dobra. Ambicja i przekonanie o swej wyjątkowości pozwalają mu zapomnieć o podstawowych prawach (równowagi - istnieniu dobra pod warunkiem istnienia zła), które rządzą światem . Skrajnie utylitarne zachowanie przyciąga wrogów, którzy ostatecznie pokonują "boga" śmierci.
Raito jest dla mnie doskonałym przykładem na to, że mając znaczny dar, ciąży na jego posiadaczu także duża odpowiedzialność za niego. Każdy medal ma 2 strony. Zbyt duża władza dana jednostce może doprowadzić do stworzenia raju, lub istnego piekła. A.Hitler, J.Stalin, komuniści chińscy, czy papieże za czasów krucjat. Ciekawi mnie, co z Notesem by uczynili L, lub Mello, gdyby to oni byli zamiast Rajto jego znalazcami... Anime to wywarło na mnie wielkie wrażenie.
Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Śro 18:57, 07 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
wuwusiek
Rasowe seme
Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 3984
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Mistrzów. Bełchatów
|
Wysłany: Śro 19:50, 07 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Raito był osoba, która przeszła największa metamorfozę na naszych oczach. Jednakże skończył marnie.
Ryuuk cwaniaczek -.-
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Damage
Hokage
Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 5148
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tarnowskie Góry
|
Wysłany: Śro 20:39, 07 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Raito nie jest postacią, którą mogłabym polubić. Tak naprawdę mało mnie obchodziło co się z nią działo. Od początku jednak intrygował mnie L, i chyba dlatego obdarzyłam go największą przychylnością ^^
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Sob 11:56, 17 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Według mnie to wcale nie Light był chorym psycholem (podobało mi się jego rozumowanie i idea, aczkolwiek nie zmienia to faktu, że rzeczywiście, ambicje go pochłonęły – ta obsesja i gadki o zostaniu bogiem Nowego Świata świadczyły o jego pewnej dozie nienormalności), tylko L we własnej osobie. Skoro Lawliet miał tak silne poczucie sprawiedliwości, to dlaczego nie pozwolił zlikwidować tych przestępców? Bo to niemoralne, bo każdy ma prawo do życia? To on miał jakąś obsesję na punkcie złapania Kiry, nawet podejrzewał o to swojego własnego przyjaciela (co z tego, że myślał trafnie). Oczywiście wcale nie chcę oczernić jego postaci, bo bardzo go osobiście lubię (te jego wszystkie dziwactwa ^^), ale mimo wszystko jego rozumowanie wydaje mi się trochę głupie. (Uprzejmie proszę o nie próbowanie negowania moich słów, bo jak ja się przy swoim uprę, to będę przy tym obstawiać po wszechczasy.)
Misę-chan lubiłam, bo mało kto ją lubi – z tego co mi wiadomo – a ja zawsze lubię mało lubiane postacie. ;) Ponadto wyglądała naprawdę nieźle, miała ciekawy styl… Pozytywna postać jak dla mnie.
Co do Ryuka, to wielbię go niezwykle. Kocha jeść jabłka – tak jak ja – zatem rozumiem jego ból, kiedy Light nie chciał go poczęstować jego przysmakiem. Ponadto jest postacią zabawną, a zarazem tajemniczą i przesyconą majestatem. Do tego ten jego obiektywizm – w końcu nie stał ani po stronie Yagamiego, ani L.
Mello i Near – kocham, kocham, kocham tę dwójkę! Szczególnie tego drugiego, który jest moją ulubioną postacią w całej mandze / anime. Według mnie mimo wszystko był lepszy od L (pewnie uważam tak tylko ze względu na uwielbienie jego postaci, ale ciii… !!). Spokojny, beznamiętny, lubił bawić się zabawkami. Do tego genialne dziecko.
Matsudę także lubiłam. Taki niezdarny, pokraczny – ale uroczy.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
wuwusiek
Rasowe seme
Dołączył: 06 Maj 2008
Posty: 3984
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Miasto Mistrzów. Bełchatów
|
Wysłany: Sob 12:09, 17 Maj 2008 Temat postu: |
|
|
Co do Light'a i L'a - L powiedział, ze Light jest jego przyjacielem, ale nie wiemy czy to była prawda. Mógl tak powiedzieć, prowadzić z nim kolejną grę i zobaczyć jak zareaguje. P za tym, chyba znali si ę za krótko, by nazywać siebie przyjaciółmi, plus to, że L podejrzewał cały czas Raito o bycie Kirą.
Nie uważam, ze był chorym psycholem. Chciał rozwiązać tę sprawę, ryzykował własne życie (czego nigdy nie robił!). Plus, nie zabijał innych, a Light zabijał już nawet tych, co chcieli dobrze (agenci FBI). Dla niego mogli być źli, stanowili dla niego zagrożenie, ale mimo wszystko to byli niewinni ludzie, dążący do prawdy i sprawiedliwości.
Ja też lubię Mise:) Przypadła mi do gustu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Pon 22:24, 15 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
a ja większość postaci po prostu kochałam... nie lubiłam tylko Mello i Neara i nikt nic nie napisał o Watarim ^^ tym sympatycznym staruszku, który zawsze był z L. I ojcem Raita i jego rodzince i Matsudzie - młodym , głupiutkim policjantem, który wszystkim chciał udowodnić, że nadaje się do czegoś więcej, a wszyscy nim pomiatali ^^ i Rem shinigami, która pokochała człowieka i dlatego zginęła... każda postać nawet ta najmniejważna i niezmieniająca głównej fabuły składała się na całość i dodawała uroku całemu anime
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Damage
Hokage
Dołączył: 10 Mar 2008
Posty: 5148
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tarnowskie Góry
|
Wysłany: Wto 7:57, 16 Wrz 2008 Temat postu: |
|
|
O, właśnie xD Matsuda. Biedaczek, czasami mi się go aż żal robiło.
A MelloxMatt śniło mi się po nocach xD
Masz racje, fabuła składa się z tych wszystkich postaci, ale to nie znaczy, że trzeba je lubić :P Cóż, ja mam ograniczoną pamięć, więc gdybym chciała kochać ich wszystkich, musiałabym dokupić pamięć na dysku xD [nawet nie wiecie, ile mam obrazków LxLight]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Drocell's lady~
Anorektyczny pułkownik
Dołączył: 10 Lip 2009
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Falklandy
|
Wysłany: Sob 21:27, 11 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
MelloxMatt?? LxLight? Czy mnie wzrok myli? Matko, moje ukochane paringi...a...moja opinia postaci...dobra, to zaczynam...
L- najlepszy detektyw, jaki kiedykolwiek chodził po Ziemi...jego styl bycia był po prostu niezastąpiony. Był dziecinny, ale dodawało mu to uroku. Ciekawe, jak to robił, że mimo ilości pochłoniętego jedzenia nie tył...przydałaby się ta wiedza niejednej kobiecie xD
Light- ambitny uczeń liceum, z czasem Bóg nowego świata. Trochę mi go żal...z początku naiwnie wierzył w siłę prawa i policji, jednak po znalezieniu notesu zmienia się diametralnie...z miłego i czułego chłopaka zmienia się w chłodnego i obojętnego mężczyznę.
Mello- ...sexy xD Na początku myślałam, że to kobieta, ale uświadomiła mnie przyjaciółka i 7 tom mangi...Może trochę ekscentryczny i nieznający granic, jednak w szybkim tempie zbliżał się do odkrycia tożsamości Kiry. Nałogowy zjadacz czekolady. Co można o nim jeszcze powiedzieć? ...pasuje do Matt'a xD
Near- jak ja go nie lubię...sama nie wiem czemu...jeszcze bardziej dziecinny od L'a (to w ogóle możliwe o.O?) Litości...nie opuszczał zabawek na krok, zawsze musiał coś układać...sprytnie wykorzystywał Mellosia, jednak mimo rywalizacji dbał o bezpieczeństwo danych blondwłosego. Skrupulatnie i bez pośpiechu dobierał kolejne elementy układanki w sprawie Kiry.
No, to tyle mi się chciało napisać...chociaż nie, jeszcze nie koniec...
Matsuda- głupiutki?! ...ja wam dam...wcale nie był głupiutki, tylko sytuacja go przytłaczała...czuł się niepotrzebny, niedoceniany i niedostrzegany w grupie dochodzeniowej, dlatego właśnie chciał udowodnić kolegom, że się mylą, co do jego osoby. Jego komentarze mnie dobijały i bardzo lubię tą postać ^^
No...to już chyba wszystko...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kawaii
Zardzewiały nocnik
Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 2624
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Madziolandu
|
Wysłany: Sob 21:31, 11 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
L powiedział, że się nie tyje jak się dużo myśli ^^'
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Drocell's lady~
Anorektyczny pułkownik
Dołączył: 10 Lip 2009
Posty: 644
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Falklandy
|
Wysłany: Nie 11:31, 12 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Wiem, bo mam to w mandze, dokładnie to było tak:
L: Nie jecie ciastek?
Misa: Nie, dziękuję. Od słodyczy się tyje.
L: Niekoniecznie.Trzeba tylko sporo ruszać...głową.
Misa: Co?! Znowu się ze mnie nabijasz?
Lol, dobiła mnie ta scena xD
A swoją drogą to Sayu jest nawet fajna, a Misa...no cóż...dla miłości była gotowa do największych poświęceń. Zrobiłaby wszystko, żeby Light ją pokochał. Trochę to płytkie...Nie przeszkadzało jej to, że jej ukochany ją wykorzystuje. Dziwne xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kawaii
Zardzewiały nocnik
Dołączył: 28 Maj 2009
Posty: 2624
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z Madziolandu
|
Wysłany: Nie 15:15, 12 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Ale i tak Misa jest słodka <33.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|